środa, 20 kwietnia 2016

moje wlosy

witam na dzisiaj przygotowałam post dotyczący moich włosow, tego co z nimi robie i jak o nie dbam? mogę to tak nazwać chociaz tak naprawde nie robie z nimi nic specjalnego :) 
na początek dodam tutaj zdjęcie '' listę '' rzeczy, których używam najczęściej, każda rzecz jest oznaczona numerkiem od 1 do 4 a wyjasnienia znajdziecie ponizej 


1. pierwsza rzecz to szampon firmy ''AVON'' malina i hibiskus dodający objętości (ok. 15 zł)
2. odżywka firmy ''ORIFLAME'' mleko i miód, ja używam jej tak naprawdę tylko po to, aby moje włosy były łatwiejsze do rozczesywania (ok.15/20zł)
3. olejek firmy ''ISANA'' jest to zwykły, najtańszy olejek na moich włosach sprawdza się super, znajdziecie go w rossmanie (15zł)
4. spray termoochronny firmy ''AVON'' używam go jeśli muszę włosy wysuszyć lub przed prostowaniem (ok. 15zł)


tutaj jeszcze wcisnę szczotki, których używam 
pierwsza to taka, której używam na mokre włosy po umyciu ( pomaga mi ona bezboleśnie rozczesać poplątane włosy ) a druga z uchwytem używana jest na włosy suche, dzięki niej robię to szybciej niż szczotką mniejszą zważając na to, że moje włosy są dość gęste i długie.


więc na początek myje włosy szamponem, nakładam odżywkę, czekam jakieś dwie minuty i spłukuję. następnie włosy zawijam w ręcznik robiąc tak zwany turban, pewnie kazdy wie o co mi chodzi, i chodzę w takim ok. 10 minut aby nadmiar wody wsiąknął w ręcznik


po zdjęciu takiego turbanu z głowy na końcówki włosów nakładam olejek i zabieram się za ich rozczesywanie mniejszą szczotką , kiedy juz to zrobie zwykle pozwalam im samoistnie wyschnąć 

mimo iż moje włosy są z natury dość proste w nawyk weszło mi prostowanie ich i nie wyobrazam sobie, żebym mogła przestać to robić.. dlatego kiedy włosy są już całkowicie suche, spryskuję je sprayem termoochronnym, odczekuję ok. 2 minuty żeby przeschły i zabieram się za prostowanie, po zakończeniu prostowania powtórnie nakładam na końcówki odrobinę olejku aby dodać im trochę połysku. a oto moje włosy po zakończeniu wszystkich czynności :) 


zapraszam do komentowania i obserwowania :) 
jeśli  ktoś miałby pomysł na kolejny post, tematyczny czy może właśnie tego typu również odsyłam do pozostawienia komentarza :)




niedziela, 3 kwietnia 2016

hei

dzien dobry wszystkim 
dzisiaj post na szybko, bez wiekszego rozpisywania się wiadomo... jutro szkoła trzeba ogarnąc kilka rzeczy, mimo to nie chce zebyscie tutaj o mnie zapomnieli 
dzisiaj cos o moich paznokciach, zdjecia do postu byly robione dosc dawno ok. miesiac moze nawet wiecej dlatego od razu was informuje, ze moje paznokcie zmienily juz swoją długość i kształt moim zdaniem na wielki plus
no ale nie o tym tutaj, chce wam wlasciwie tylko pokazac jak mniej wiecej wyglada takie malowanie paznokci i przygotowanie ich do tego '' po mojemu ''
wiec przejdzmy do rzeczy :) 

1.zaczynam od usunięcia skórek z paznokci jesli jest to konieczne, nie robie tego zawsze 


 2.piłuje paznokcie nadając im odpowiedni kształt ( robie to zwyklym pilniczkiem )


3.nastepnie aby plytka moich paznokci przed malowaniem nie byla ''tlusta'' delikatnie ję spiłowuję 


4.nakładam odżywkę na paznokcie 


5. po wyschnieciu odżywki nakładam lakier, a za pomocą patyczków wycieram to, co dostało się na skórki 


6. paznokcie suszę za pomocą lampy UV ( ok.3 min )


oto rzeczy, których użyłam


paznokcie po malowaniu prezentują sie tak :


zapraszam do następnego postu i zachęcam do obserwowania :)